Oskarżenie i intryga księżnej
„Pani, mam złe wieści”, odezwał się mężczyzna z dziwnym naciskiem w głosie „mam rozkaz przywieźć cię przed oblicze władcy.” Mariam była zdumiona. Oskarżenia były poważne i groźne. To, co nastąpiło, było początkiem skomplikowanego pasma wydarzeń.
Zarzuty były jasne: „Mariam Salise, oskarżam cię o kradzież mojego diamentowego naszyjnika!” Przez słowa księżnej płynęła nienawiść, a jej nieznoszący sprzeciwu gniew nie pozostawiał wątpliwości. W tym fragmencie książki, księżna de Rons z premedytacją usiłuje pozbyć się niewygodnej bohaterki, posiłkując się pretekstem kradzieży cennego diamentowego naszyjnika. Obciążenie Mariam zarzutem kradzieży, jest idealnym pretekstem by podważyć jej dobrą opinię i zaufanie w Twierdzy Mrocznych Gór.
Diament, znany ze swej nieprzemijającej twardości i blasku, jest naturalnym źródłem symboliki. W tym kontekście naszyjnik pełnił rolę znaku przepastnych wartości oraz nobliwości. Podobnie jak diamenty ukrywają swoje głębiny, tak i główne postacie utrzymywały swoje tajemnice.
Oskarżenie zarzucone Mariam to moment pełen dramatyzmu w „Trylogii” Marii Bucardi, który jeszcze mocniej napręża struny już napiętych relacji zaangażowanych w całą sytuację bohaterów. Księżna pokazuje swoje oblicze jako kobiety bezwzględnej, zdeterminowanej do sięgnięcia po wszelkie środki by osiągnąć swoje cele. Nie liczą się ani zeznania Mariam ani zapewnienia innych osób o jej niewinności.
Zaginiony naszyjnik staje się elementem manipulacji, narzędziem do pozbycia się bohaterki z Księstwa Mrocznych Gór. To symboliczny impuls rozpoczynający kolejny etap podróży głównej bohaterki – jej azyl polityczny w Księstwie Mrocznych Gór dobiegł końca.
Naszyjnik Margaret de Rons stał się centrum sporu, a jednocześnie początkiem kolejnego etapu dla Mariam. Oskarżona o kradzież tak cennego przedmiotu jakim jest diamentowa biżuteria samej siostry Władcy Mrocznych Gór, otrzymuje wyrok z ust władcy Mrocznych Gór: wygnanie.
Wydźwięk tego momentu w „Trylogii” może wywołać u czytelnika mieszane uczucia – smutek, rozczarowanie – przecież wiemy że Mariam Salise jest niewinna, i czemu Ralf Santone de Rons reaguje w taki a nie inny sposób? Maria Bucardi zręcznie operuje symboliką, aby ukazać wewnętrzne przeżycia postaci oraz głębokie znaczenie ich działań w kontekście szerszych motywów powieści. Co wydarzy się dalej?
Jeśli jeszcze nie poznałeś/łaś historii Mariam Salise, koniecznie sięgnij po „Trylogię” i daj się porwać w wir wydarzeń w „Trylogii”!
Dodaj komentarz